Mam zajawkę, więc mam hejty!

Dellis – dziewczyna raperka. Szersze grono słuchaczy dowiedziało się o jej muzyce, kiedy pojawiła się w konkursie „Żywy rap”. Co więcej, mogliśmy oglądać ją nie w jednej, ale aż w dwóch edycjach programu. Dziś Dellis opowie nam o swojej muzyce, podejściu do hip-hopu i o tym, jak to jest być dziewczyną w rapie – świecie, w którym przeważają mężczyźni.

Fot. Tomasz Gezela (dzięki uprzejmości Magazynu Mobilizacja.pl)

A kto najczęściej jest pod sceną i kto Cię słucha?

W pierwszym rzędzie są często moi najlepsi przyjaciele, znajomi, zdarza się, że i moja rodzina. Ale oczywiście są też ludzie, którzy po prostu lubią moją muzykę.

A masz jakąś wymarzoną publikę? Ludzi, do których chciałabyś dotrzeć?

Wymarzona publika? Pamiętam koncert, na którym mój tata był moim największym fanem pod sceną, co chwile przybijał mi piątkę i widziałam, że jest dumny – to jest piękne. A ludzie do których kieruję muzykę? Chyba nie ma takiej konkretnej grupy. Najważniejsze, że po prostu są i mnie słuchają – to jest fajne.

Jak to jest z tym polskim żeńskim rapem? Więcej niechęci czy wsparcia? Jak to według Ciebie wygląda?

Ja osobiście staram się nie dzielić na żeński czy męski rap, dla mnie to jedność. Niestety bardzo dużo osób nie toleruje damskiego rapu i dlatego w tej kwestii jest nam na pewno troszkę ciężej. Jednak są i pozytywne strony – jest nas mniej, więc mamy większą szansę na wybicie się, czy zaistnienie na rynku.

Czy widzisz, że to się teraz rozwija? Dziewczyny przebijają się swoją muzyką?

Zdecydowanie tak, to wszystko idzie do przodu. Jeżeli chodzi o przebicie to mamy kilka reprezentantek w „rap grze”, które mają już sporo na swoim koncie: Wdowa, Ryfa Ri, Guova… Jeszcze kilka na pewno by się znalazło. Więc zdecydowanie tak!

A śledzisz poczynania nowych, początkujących raperek?

Czy śledzę? Raczej niespecjalnie. Oczywiście nie chodzi mi o to, że je zupełnie ignoruję. Jak widzę coś nowego to zawsze z chęcią przesłucham.

A jeśli chodzi o Twój gust – kogo słuchasz częściej, kobiet czy mężczyzn?

Zdecydowanie mężczyzn.

Jak jest z kolaboracjami? Czy mężczyźni proszą o dogranie, współpracę?

Zdarza się i to nawet często, wysyłają swoje teksty, piszą że potrzebują raperki do projektu albo że jeszcze nigdy z kobietą nie nagrywali, a chcieliby spróbować. Na pewno nie jesteśmy wykluczone (śmiech).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ