Solar opowiada o tym, co to jest ciężar popularności!

Czym skończyło się zwykłe wyjście do knajpy Solara z Quebonafide!

Krzy Krzysztof kiedyś żartobliwie stwierdził, że Quebonafide to “polskim Justinem Bieberem”. I ciężko się z tym nie zgodzić. Tego rapera nie trzeba przedstawiać, nieustannie jest on na językach mediów plotkarskich. Jak się domyślamy, sława tutaj nabiera innego wymiaru. Nieco uciążliwego. Raper nie może ruszyć się z domu. Wszędzie napotyka się on na swoich fanów.

Ostatnio, w studio nagraniowym u RAUA, wspomniał o tym nawet Solar, w radiowej Czwórce. Opowiedział historię, podczas której raper przekonał się, co na co dzień przeżywa Quebo, oraz o jak olbrzymiej popularności mowa:

„Jakiś czas temu siedziałem w knajpie z Quebo i zobaczyłem co to jest popularność. To była knajpa w centrum, siedzieliśmy w niej półtorej godziny i w tym czasie podeszło, nie przesadzam, czterdzieści osób. Każdy z obsługi, goście, a nawet jakaś Chinka, która go w ogóle nie kojarzyła, ale miał ciekawe tatuaże (…) Dość często miewam sytuacje, że jestem rozpoznawalny na ulicy, ale to jest w takim natężeniu, że nie jest upierdliwe.”

Biedny Que.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ