Najgorszy człowiek na świecie

Alkohol to używka bez której nie wyobrażamy sobie najlepszych imprez czy spotkań na mieście z przyjaciółmi.  Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego jak łatwo i szybko możemy popaść w nałóg, a żeby się zrelaksować koniecznie potrzebujemy lampki wina. Boleśnie przekonała się o tym Małgorzata Halber, która przyznała się do tego, że jest alkoholiczką i napisała niezwykle przejmującą książkę „Najgorszy człowiek na świecie”.

Źródło: tygodnikpowszechny.pl

Miała wszystko. Chłopaka, studia i świetną pracę w telewizji, o której marzy każdy. Z jakiegoś powodu zaczęła pić. Zaczęła upijać się do nieprzytomności, sama, ze znajomymi. To nie miało znaczenia. Na szczęście w porę zrozumiała jaki popełniła błąd.

Swoje wspomnienia w książce „Najgorszy człowiek na świecie” traktuje jako pewnego rodzaju spowiedź, bardzo przejmującą spowiedź. Halber nie wstydzi się pisać o tym, że budziła się z wielkim kacem na ławce w parku i że ostatnie pieniądze wydawała na wódkę. W swojej książce szczerze opowiada o tym trudnym etapie w swoim życiu i o terapii, której nie była zwolenniczką od początku.

Co najważniejsze autorka nie przekłamuje rzeczywistości. Pisze jak było naprawdę, używa do tego odpowiednio mocnych, prawdziwych słów. Na tym właśnie polega fenomen tej książki. To właśnie dlatego zdobyła ona uznanie tylu osób, w tym także moje.

Debiut Małgorzaty Halber to także opowieść o poszukiwaniu nowej drogi w życiu i o znajdowaniu odwagi by wreszcie być sobą. Bez alkoholu i sztucznych uśmiechów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ