Białka

Ciężki sprzęt dewastuje jedyną w Polsce rzekę alpejską. Za zgodą rządu

Dramatyczna sytuacja spotkała jedyną w Polsce rzekę alpejską. Rzecz dotyczy Białki, dopływu Dunajca. Inwestorem są rządowe “Wody Polskie”. 

W rezerwacie Przełom Białki, położonym w obszarze Natura 2000 Dolina Białki w rejonie miejscowości Nowa Biała, prowadzone są prace w korycie rzeki z użyciem ciężkiego sprzętu. Zniszczone zostały unikalne walory przyrodnicze tego miejsca: zlikwidowano warkoczowy charakter rzeki, zasypano siedliska chronionych gatunków ryb i roślin.

Kosztem prawie 600 tys. zł „Wody Polskie” regulują koryto Białki, mimo że w strategii zarządzania obszarem Natura 2000 Dolina Białki i w Planie Zadań Ochronnych dla tego obszaru wszelkie prace regulacyjne traktowane są jako zagrożenie dla wartości przyrodniczych tego miejsca. Warkoczowy charakter koryta Białki i występujące w jej dolinie siedliska są kształtowane przez wysokie wiosenne i letnie wezbrania przemieszczające materiał skalny, stąd usuwanie skutków takich wezbrań jest szkodliwe z punktu widzenia ochrony przyrody, a z czysto ekonomicznego punktu widzenia zupełnie bezsensowne.

Prace zostały zlecone pod pozorem usuwania szkód powodziowych, m.in. w celu „odbudowy brzegów” po letnim wezbraniu i ochrony okolicznych terenów przed szkodami powodziowymi w kolejnych latach. Decyzja jest o tyle zaskakująca, że jeszcze kilka lat temu RZGW zalecał zupełnie inny tryb postępowania. W 2012 r. opracowany został stosowny projekt ochrony przed powodzią. W ramach projektu pełną ochronę przeciwpowodziową mieszkańcom zapewnić miały wały wybudowane w oddaleniu od rzeki oraz poprawiona i zmodyfikowana infrastruktura drogowa. Działania te planowano wykonać poza obszarem chronionym – właśnie dlatego, że naturalne koryto Białki stanowi o unikalnej wartości przyrodniczej i turystycznej tego miejsca.

Plan Zadań Ochronnych mówi wprost o tym, że prace hydrotechniczne w korycie Białki można przeprowadzać wyłącznie przy minimalnym zakresie ingerencji, z zastosowaniem rozwiązań gwarantujących zachowanie charakteru koryta i naturalnej dynamiki transportu rumowiska oraz wyłącznie w bezpośrednim sąsiedztwie zagrożonych obiektów. W przypadku obecnie prowadzonych prac te warunki nie są spełnione.

„Porzucono rozsądny, rzetelny plan ochrony przed powodzią bez ingerencji w koryto i z politycznych powodów przeforsowano pomysł przekopania rzeki w rezerwacie. To skandal”– mówi ekspert Koalicji Ratujmy Rzeki, Paweł Augustynek-Halny z organizacji Przyjaciele Dunajca.

Jednej z przyczyn tej sytuacji upatrywałbym w rozpowszechnionym przekonaniu, że rzeka nieuregulowana jest groźna, i w konsekwencji, że regulacja, co w tym przypadku oznacza zepchnięcie żwiru i kamieni na boki, przeciwdziała powodzi. A to zupełna bzdura. Problem tkwi w świadomości społecznej, dla której pozorne działania są ważniejsze niż potencjał, jaki lokalnym społecznościom daje żywa rzeka. W dodatku takim, które w strategiach mają wpisany rozwój oparty na turystyce i rekreacji. Szkoda wielka, że instytucje powołane do dbania o ochronę środowiska dla dobra lokalnych społeczności, zaniechały spełnienia obowiązków, jakie nakłada na nie prawo” – dodaje inny ekspert Koalicji Roman Konieczny.

Organizacje tworzące Koalicję Ratujmy Rzeki podejmują w tej sprawie kroki prawne i zapowiadają protest przed siedzibą RZGW w Krakowie przy ul. Piłsudskiego 22 w najbliższy piątek 14 grudnia o godz. 11:00. Ponadto – podpisz PETYCJĘ

źródło, fot.: ratujmyrzeki.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4472 More posts in Newsy category
Recommended for you
Joanna Koroniewska o wakacjach nad polskim morze: Tutaj prawie czuję się jak celebrytka
Maciej Dowbor zmienił się nie do poznania. Joanna Koroniewska pokazała jego zdjęcie

Joanna Koroniewska pokazała nietypowe zdjęcia ze swoim mężem. Na fotografiach gwiazda jest piękna i młoda,...