TikTok ma problemy? Śledczy sprawdzją, czy zagraża bezpieczeństwu narodowemu USA

Okazuje się, że popularna pośród młodzieży aplikacja jest podejrzana, dla rządu Stanów Zjednoczonych. W tej sprawie wszczęto śledztwo.

Dwudziestolatek, pochodzący z Atlanty już na pierwszym roku studiów postanowił zrezygnować z pogoni za wymaganym wykształceniem. Wszystko na rzecz muzyki i jej tworzenia. Pierwszą EP-kę -Nasarati, wydał w 2018 roku, na wakacjach. Nie porwała ona jednak tłumów. Dopiero za sprawą numeru „Old Town Road”, znalazł się na TikTok. Wtedy jego życie się odmieniło. Mowa o Lil Nas X’ie. Na tym między innymi polega fenomen TikToka. Nie ma co ukrywać, aplikacja ma ogromny wpływ na obecny przemysł muzyczny. Okazuje się jednak, że ta gigantyczna popularność apki nie jest w smak amerykańskim rządzącym. Dlatego właśnie postanowili przyjrzeć się tej aplikacji.

W Stanach Zjednoczonych apka TikTok została pobrany aż 110 milionów razy. A to niemalże aż trzykrotność całej populacji Polski. Te robiące wrażenie wynik zastanowiły senatora Marco Rubio. Postanowił on zgłosić swe obawy do pewnych instytucji. Należy dodać, że właściciel platformy to korporacja ByteDance. Rubio więc zaczął się obawiać, że dane amerykńckich użytkowników aplikacji, mogą znajdować się w centrum zainteresowania chińskiego wywiadu.

„Wyrażam swoje zaniepokojenie wynikające z faktu, że każda platforma lub aplikacja należąca do chińskiego kapitału lub mająca z Chinami jakiekolwiek bezpośrednie połączenia, jak choćby TikTok, może być użyta przez Komunistyczną Partię Chin do rozsiewania swojej autorytarnej cenzury i propagandy poza terytorium Chin, a także do zbierania danych milionów nieświadomych użytkowników.” Mówił senator. W związku z czym sprawa wydaje się być naprawdę poważna. W związku z czym została skierowana do Komitetu ds. Inwestycji Zagranicznych – CFIUS). Komitet ten ma przeprowadzić odpowiednie śledztwo.

W związku z czym pojawia się pytanie – czy to rychły koniec tego fenomenu? Zapewne nie, chociaż wojna między mocarstwami raczej nie pomoże w budowaniu tożsamości marki. Niezależnie od finału tej dziwnej sprawy, zapewne jeszcze sporo raperów zdąży zasłynąć na platformie. A my będziemy śledzić jej dalsze losy.

Foto: materiały prasowe.

 

Zobacz także:

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ