Ktoś zostawił Veturillo na dachu bloku
Na niecodzienną przejażdżkę po terenie nie przypominającym ścieżki rowerowej wybrał się jeden z użytkowników warszawskiego roweru miejskiego. Rower pozostawił bowiem na dachu bloku przy ulicy Conrada.
– Ściągnięcie Veturilo przysporzyło nieco trudności, obyło się jednak bez pomocy innych służb – mówi Jakub Giza z firmy NextBike Polska.
Firma sprawdza teraz historię wypożyczeń w aplikacji, by zlokalizować osobę odpowiedzialną za to zdarzenie. Nextbike zamierza dochodzić należności wynikających z uszkodzenia roweru.
Rowerzyście grozi teraz do 2000 złotych grzywny.
Zobacz również:
Źródło: warszawawpigulce
3 KOMENTARZE
ZOSTAW ODPOWIEDŹ
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Kiedyś mnie nextbike po policjach ciagał że niby im rower ukradłem. Okazało się że ich super aplikacja źle „oddała rower”.
Wiadomo jak długo rower był na dachu?
Rower został uszkodzony? Czy po prostu zostawiony w głupim miejscu dla zabawy? Jeśli to drugie to łatwo się od tego wymigać regulamin jest mocno nieprecyzyjny co do definicji miejsca trudno dostępnego.