Taniec orientalny – moja pasja
Taniec orientalny to niszowa odmiana tańca, esencja kobiecości i seksapilu. Czy początki z tańcem są trudne, jak reagują mężczyźni i czy taniec orientalny ma szansę pojawiać się na deskach teatru? Emilia Łosiewicz – jedna z pierwszych w Polsce instruktorek tańca sportowego ze specjalnością taniec orientalny opowiada nam o swojej pasji.
Patrycja Ceglińska: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z tańcem brzucha i jak do tego doszło?
Emilia Łosiewicz: Moja przygoda z tańcem orientalnym zaczęła się około 10 lat temu, a doszło do tego zupełnym przypadkiem. Szukałam jakiś zajęć ruchowych , żeby się poruszać, jednak wszystkie tego typu zajęcia bardzo mnie nudziły. Koleżanka powiedziała mi o zajęciach tańca brzucha nieopodal naszego miejsca zamieszkania i zupełnie spontanicznie, nie wiedząc wtedy jeszcze nic o tym tańcu, postanowiłam spróbować swoich sił. Kiedyś w Polsce taniec orientalny nie był tak popularny jak teraz. Zajęć i instruktorek było zdecydowanie mniej. Od pierwszych lekcji pokochałam ten taniec i zaczęłam szukać wszelkich innych możliwości, żeby się go uczyć. Pamiętam taki czas, że w liceum chodziłam na lekcje tańca prawie codziennie. W klasie maturalnej zaczęłam oprócz tańczenia również uczyć innych, głównie dla zabawy. Wtedy jeszcze nie sądziłam, że praca może być moją pasją. Takie idealne 2w1. Oprócz lekcji tańca w Polsce, u polskich instruktorek, wyjechałam do Kairu na szkolenie taneczne, głodna wiedzy. Teraz jest zdecydowanie łatwiej, bo nauczyciele międzynarodowi podróżują po całym świecie udzielając warsztatów, więc dostęp do wiedzy jest zdecydowanie ułatwiony. Na początku swojej kariery instruktorskiej zrobiłam szkolenie instruktora fitness i rekreacji ruchowej, żeby móc bezpiecznie i odpowiedzialnie uczyć innych ludzi. Kiedy tylko pojawiła się w Polsce możliwość uzyskania państwowych uprawnień w zawodzie instruktora tańca orientalnego, nie wahałam się! Jestem jedną z pierwszych instruktorek tańca sportowego ze specjalnością taniec orientalny w Polsce.
Jak można zdefiniować taniec brzucha?
Jak już pewnie zauważyłaś, używam nazwy taniec orientalny zamiast taniec brzucha. Na każdych swoich pierwszych zajęciach uczulam uczestniczki na to, że „taniec brzucha” to chwytliwa nazwa reklamowa wymyślona przez nas, czyli ludzi Zachodu. Taniec orientalny rdzennie nazywa się Raks Sharki i zdecydowanie lepiej używać tej nazwy lub taniec arabski. Oczywiście rozumiem, że często taniec brzucha jest szybciej kojarzoną nazwą przez laików, ale prawda jest taka, że sam brzuch nie tańczy! Tańczy całe ciało tancerki jak w każdym innym tańcu. Wracając do pytania o definicję tańca orientalnego. Moim zdaniem jest to najbardziej kobiecy i zmysłowy taniec na świecie. Taniec ten oprócz angażowania i ćwiczenia całego ciała angażuje również duszę kobiet. Wiem, że może to brzmieć „dziwnie” ale dusza też tańczy. To co dla mnie najważniejsze to to, że moje uczennice na zajęciach przechodzą przemiany. Nie tylko uczą się kroków, nowych ruchów tanecznych, ale też często zmienia się ich wnętrze, poczucie własnej wartości i zachodzą różne zmiany w życiu. Ale ja mogę o tym opowiadać, a nie zrozumie nikt, jeśli nie spróbuje. Moja definicja tańca orientalnego to esencja kobiecej energii wyrażona tańcem.
Jak wygląda abecadło tańca brzucha? Jakie są etapy nauki?
Niestety nie da się abecadła tańca orientalnego streścić w paru zdaniach to wymaga lat treningów. Natomiast warto zauważyć nieco inne etapy nauki tego tańca w porównaniu z innymi technikami tanecznymi. Mam na myśli przede wszystkim rozpoczęcie nauki. Często uczestniczki pierwszych zajęć są niecierpliwe i chcą szybko wszystkiego się nauczyć. Niestety nie jest to możliwe w wypadku żadnego tańca. A w przypadku tańca orientalnego główna różnica jest taka, że w pierwszym etapie nauki na moich zajęciach głównie uczymy się RUCHÓW, a nie KROKÓW tanecznych. Musimy poznać na nowo swoje ciało, odnaleźć niektóre nieużywane mięśnie i nauczyć się ich używać. Uczę moje kursantki prawidłowej postawy, zasad technicznych, a dopiero po pierwszych lekcjach dochodzą do tego kroki i choreografia. Bez dobrej techniki ani rusz! Mniej więcej pierwszy etap nauki w grupie początkującej trwa od pół roku do roku, zależnie od intensywności zajęć. Nie można mówić o skończonym kursie nauki tańca, ponieważ zawsze można się jeszcze czegoś nauczyć na zajęciach dla zaawansowanych czy warsztatach. Ale uprzedzam taniec orientalny uzależnia.
Czy jest jakaś minimalna i maksymalna granica wieku, kiedy można rozpocząć naukę?
Nie ma żadnych ograniczeń wiekowych! Na swoich zajęciach bardzo często goszczę mamy z córkami , ale pojawiają się też babcie z wnuczkami w tych samych grupach. Zatem nie zaglądamy do metryki! Każda kobieta może tańczyć. Taniec orientalny trenowany amatorsko nie wywiera większego nacisku na nasze stawy niż chodzenie, zatem jest formą taneczną bardzo zdrową i nieobciążającą dla wszystkich! Ale podkreślam trenowany amatorsko np. 2 razy w tygodniu.
Taniec brzucha kojarzy mi się z kobiecym światem. Czy są także mężczyźni, którzy pasjonują się tym tańcem?
Poruszyłaś bardzo ważną kwestię. Są mężczyźni którzy nie tylko pasjonują się tym tańcem, ale są prawdziwymi autorytetami tanecznymi, nauczycielami i mentorami wielu tancerek! Przede wszystkim w tańcu orientalnym, oprócz klasycznej formy mamy też różnorakie style folklorystyczne, tak jak w tańcu towarzyskim mamy różne style taneczne to w obrębie tańca orientalnego również, nie jest jeden styl taneczny i koniec. W temacie folkloru egipskiego wielkimi mistrzami tańca są mężczyźni i ich interpretacja tematu. Jest wielu męskich nauczycieli pochodzących z Egiptu i nie tylko! Jeśli chodzi o tancerzy w Polsce mamy też już kilku panów trenujących taniec orientalny. Ja osobiście miałam na swoich zajęciach też jednego ucznia.
Studiowałaś dziennikarstwo. Czy to również Twoja pasja?
Nie tylko studiowałam, ale również z sukcesem ukończyłam dziennikarstwo ze specjalnością PR i marketing medialny na Uniwersytecie Warszawskim. Mogę śmiało powiedzieć, że jest to również moja pasja. Taniec był pierwszy w moim życiu i zupełnie przypadkiem przerodził się również w pracę. Mój drugi zawód był już przemyślanym wyborem, którego nie żałuję.
Czy w przyszłości myślisz o otwarciu własnej szkoły tańca?
Zobaczymy jak się moje życie potoczy. Szkoła tańca to nie tylko taniec, ale masa obowiązków organizacyjnych i takich przyziemnych problemów natury administracyjnej. Uwielbiam taniec i uwielbiam się nim dzielić z innymi na swoich zajęciach, a szkoła tańca to również organizacja i zatrudnianie ludzi, o czym na tę chwilę nie myślę. Zobaczymy, co przyniesie jutro. Teraz zapraszam do mojej jednoosobowej szkoły tańca Emilia Orient na moje zajęcia i warsztaty, które organizuję.
Gdzie prowadzisz swoje zajęcia i jak można się na nie zapisać?
Zajęcia prowadzę w Warszawie i pod Warszawą w rożnych pobliskich miejscowościach tj. Pruszków, Piastów i Milanówek. Oprócz tego cyklicznie odbywają się warsztaty tematyczne w Warszawie. Na zajęcia można się zapisać bezpośrednio u mnie lub w szkołach tańca. Najlepiej odnaleźć mój Fan Page Emilia Orient lub napisać do mnie maila (emilia.orient@gmail.com„>emilia.orient@gmail.com)