Śmierć libido?

Alkohol

Czerwone wino jest nieodzownym elementem każdej randki. Alkohol pomaga nam się odprężyć, dodaje odwagi, sprzyja długim rozmowom o wszystkim i o niczym. Nie należy jednak z nim przesadzać. Choć wydawać by się mogło, że po „kilku głębszych” każdy facet staje się macho, a każda kobieta boginką seksu – tak naprawdę mija się to zupełnie z prawdą. Nasz organizm w skutek dostarczenia mu etanolu zmniejsza kontrolę nad koordynacją wzrokowo-ruchową. U panów może dojść do impotencji. Poziom libido słabnie. Kiedy przesadzimy z alkoholem – zamiast pobudzenia i pragnienia rozkoszy odczuwamy senność.

Depresja

Spadek popędu seksualnego jest jednym z objawów depresji. Inne jej objawy to, jak wiemy, smutek, lęk, problemy z odżywianiem i snem, spadek energii i zupełny brak chęci do życia. W przypadku libido antydepresanty mogą wręcz pogorszyć sprawę. Dobrym sposobem okazuje się w tym wypadku psychoterapia, choć w niekiedy może się ona okazać nieskuteczna bez wspomagania farmakologicznego. Depresja to choroba i bez względu na wszystko, trzeba ją leczyć. Biochemia organizmu, a co za tym idzie, także popęd seksualny, wraca do normy, gdy depresja ustępuje.

Kompleksy, niska samoocena

Ludzie, którzy postrzegają siebie jako osoby nieatrakcyjne, mają zahamowania przed bliskością fizyczną. Takie osoby po prostu wstydzą się swojego ciała i bardzo trudno im się otworzyć. W takim przypadku, jeżeli miłość i akceptacja ze strony partnera nie wystarcza, warto skorzystać z pomocy specjalisty – psychoterapeuty. Jeżeli pokochasz swoje ciało satysfakcja z seksu osiągnie poziom, którego oczekujesz.

Nieporozumienia i niezażegnane spory w związku

Wydaje się, że w związku wszystko jest w porządku? Czasem jest to tylko iluzja tworzona przez oboje partnerów. Skrywane frustracje, niedopowiedzenia, nie do końca wyjaśnione sprawy między dwojgiem ludzi mogą tworzyć swego rodzaju blokadę, która uniemożliwia im fizyczne zbliżenie. Libido jest jednym z najbardziej obiektywnych wyznaczników stopnia porozumienia między parterami. O ile rozmowy, gesty mogą nie być do końca szczere, to pożądania nie da się spreparować. Często powrót do dawnych łóżkowych zwyczajów to tylko kwestia krótkiej, szczerej rozmowy o tym, co jest w naszym związku nie tak – czasem to błahostki uniemożliwiają nam spełnienie erotyczne. Skrywane negatywne emocje, a szczególnie chorobliwa zazdrość, są cichym zabójcą libido.

Przemoc fizyczna i emocjonalna

Badania dowodzą, że doświadczenie przemocy psychicznej czy fizycznej, w tym wykorzystywania seksualnego, może wpływać na obniżenie lub całkowity zanik libido. Nie ma znaczenia, czy miało to miejsce w przeszłości czy trwa w teraźniejszości. Trauma pozostaje czasem na całe życie, co nie znaczy, że nie należy z tym walczyć. Praca z psychologiem, wsparcie ukochanej lub ukochanego, szczere rozmowy z przyjaciółką – te działania mogą odblokować pewne procesu w mózgu. Najtrudniejszą sytuacją wydaje się być wspomnienie molestowania seksualnego – po tego typu przejściach, w umyśle skrzywdzonej osoby pojawiają się negatywne konotacje sfery seksualnej, problemy z zaufaniem i bliskością, a w konsekwencji lęk przed sytuacjami intymnymi. Należy jednak pamiętać, że traumy nie niszczą naszej seksualności, a jedynie ją blokują.

 

Roksana Lęga

ZOSTAW ODPOWIEDŹ