Kizomba, afrykańskie tango
Po zumbie, sambie czy merengue dotarł do nas nowy taniec – kizomba. Czy podobnie jak inne afrykańskie rytmy podbije nasze serca, czy może będzie odebrana jak zbyt zmysłowa?
Kizomba przybyła do nas razem z innymi tańcami pochodzenia afrykańskiego, które w ciągu ostatnich lat na stałe zagościły w planach zajęć klubów fitness i szkół tańca. Jednak w przeciwieństwie do, na przykład zumby, o kizombie wiemy stosunkowo niewiele.
Kizomba jest tańcem, który ma swoje korzenie w portugalskojęzycznej Angoli. Stamtąd angolańscy emigranci przywieźli go do Europy. Dlatego też dzielimy kizombę na dwie zupełnie różne odmiany: Kizomba Angola, która jest uważana za tą bardziej dynamiczną i zmysłową, oraz Kizomba Portugalska, w której rytm muzyki i tańca mają stanowić odzwierciedlenie rytmu bijącego serca. Ponieważ do naszego kraju kizomba przybyła właśnie z Portugalii, to ta druga odmiana tego tańca jest dominująca na kursach w Polsce.
Niezależnie od pochodzenia, kizomba jest tańczona w parach. Partnerzy stoją bardzo blisko siebie, partner obejmuje partnerkę w pasie jedną ręką, a drugą splata z jej dłonią. Często kładzie splecione dłonie na swojej piersi, w okolicy serca. Podobnie jak w tańcu towarzyskim, prowadzi partner. Jednak w przypadku kizomby w teorii partner powinien tak prowadzić, aby partnerka mogła zamknąć oczy, położyć głowę na jego ramieniu i zanurzyć się w muzyce. W tym aspekcie kizomba może być bardzo dobrym ćwiczeniem dla tych osób, które chciałby urozmaicić coś w swoim związku lub popracować nad relacją z partnerem i lepiej poznać się nawzajem nie tylko pod względem fizycznym, ale i emocjonalnym.
Atmosferę pozwalającą na zaistnienie podobnej relacji w kizombie tworzy muzyka. Równolegle z tańcem powstał odrębny gatunek muzyczny stworzony właśnie po to, aby stanowił jej uzupełnienie. Zazwyczaj są to wolne i zmysłowe ballady o miłości oparte na zdecydowanym rytmie o afrykańskich tradycjach, który ma za zadanie wprowadzić tańczących w odpowiedni nastrój. Tak silny związek tańca z muzyką, jaki występuje w przypadku kizomby, można chyba tylko porównać z tym występującym w tangu. Nie bez powodu więc kizomba nazywana jest „afrykańskim tangiem”.
Tak więc niezależnie od tego, czy chcecie urozmaicić swój związek, czy po prostu dobrze się bawić, spróbujcie kizomby. W tym tańcu potrzebne jest jedynie wyczucie rytmu i znajomość swojego partnera. A w przeciwieństwie do wielu tańcow towarzyskich umiejętność wykonywania komplikowanych figur jest zbędna, przez co mogą ją tańczyć także początkujący.
Będziecie mogli się przekonać, czy ten taniec porwie także i Was.
Anna Myślińska