Internet przekleństwem muzyków

Zdaniem Michała Ubraniaka, znakomitego polskiego jazzmana, muzyka nie dzieli się na gatunki i rodzaje. Wystarczy podział na dobrą i złą. Jak ta dobra muzyka radzi sobie w realiach globalnej, internetowej wioski? Za sprawą nielegalnego ściągania muzyki i niskich wynagrodzeń dla artystów, nie najlepiej. O celebrowaniu muzyki, przekleństwie, jakim dla twórców stał się Internet i tym, ile Pharrell Williams zarobił na „Happy” w rozmowie z Michałem Urbaniakiem.

Źródło: materiały prasowe Męskie Granie

Hanna Gajewska: Za nami kolejna edycja Urbanator Days. Jak pan ocenia tegoroczne warsztaty?

Michał Urbaniak: To była wyjątkowa edycja, ze względu na połączenie mojego Fusion z lat 70., głosu Camille Bertault, która śpiewała scatem (czyli naśladowała melodię bez tekstów) oraz niesamowitego zespołu. To był najlepszy zespół i najlepsza muzyka w moim życiu. Było naprawdę fantastycznie.

Co panu jako artyście daje obcowanie z młodymi muzykami?

Wspomnienia. Mogę im pokazać wszystkie rzeczy, których nie należy robić. Czasem nazywam to antyszkoleniem. Nie uczymy nut. Nut jest tylko 12, a nasze spotkania polegają na celebrowaniu muzyki. Dbamy o rytm. Zależy nam na tym, aby każdy artysta mógł przedstawić swoje korzenie, swoje doświadczenia życiowe i swoją wartość muzyczną.

Czy droga, jaką obecnie podążają młodzi muzycy, różni się od początków kariery muzyków pana pokolenia?

Niestety tak. Kiedyś muzyk był muzykiem, a teraz musi być producentem, promotorem, PR-owcem itd. Obecna sytuacja jest trudna, choć moim zdaniem przejściowa. Cały rynek dynamicznie się zmienia. Mamy coraz więcej środków przekazu. Na początku, pojawienie się Internetu było genialne dla muzyki. W tej chwili jest dla niej przekleństwem. Wielu muzyków zastanawia się nad tym, czy nie wycofać swojej muzyki z Internetu. Publikować może każdy, choć moim zdaniem z czasem pozostaną najlepsi.

Rozwój Internetu wiąże się również z nielegalnym ściąganiem muzyki.

Oczywiście. Przypadki kradzieży utworu „Papaya”, autorstwa mojego i Urszuli Dudziak, trafiły przed 42 instancje.

A co sądzi pan o serwisach streamingowych, takich jak Spotify czy Apple Music?

Myślę, że serwis Spotify będzie również wkrótce bojkotowany przez większość muzyków. Dla słuchaczy jest on świetny. Komuś spodoba się jakiś utwór, który podpisany będzie jako jazz i powie: nie wiedziałem, że kocham jazz. To jest piękne. Z drugiej strony wynagrodzenie dla muzyków jest absurdalne. Mogę podać konkretną kwotę – 0,001 centa za wykonanie jednego utworu. Pharrell Williams za utwór „Happy” (nie licząc dochodu z reklam) w wytwórni płytowej zarobił 3 tysiące dolarów, a szerzej, za odsłuchania utworu – 12 tysięcy. Oczywiście na reklamach zarobił znacznie więcej, ale to nie zmienia faktu, że sytuacja jest tragiczna.

To, co pan mówi, może być zaskakujące dla użytkowników Spotify, ponieważ serwis wydaje się legalnym źródłem muzyki. Polecany jest na stronie internetowej kampanii Legalna Kultura.

Ja też bym go polecał, ale potrzebne są pewne zmiany i oni muszą to zrozumieć. Zresztą już szykuje się nowa wersja Spotify, w której nie znajdą się wszystkie utwory każdego artysty. Podobnie jak na SoundCloudzie, znajdą się tam utwory w formie demo. Do odsłuchania będą fragmenty, a jeżeli ktoś będzie chciał pobrać cały utwór, będzie musiał go kupić.  I tak musi być, ponieważ inaczej nie damy rady.

30 października w Filharmonii Narodowej zagrał pan koncert UrbSymphony. Projekt w tym roku obchodzi swoje 20 urodziny. Jak widzi pan UrbSymphony na przestrzeni tych 20 lat?

Ewoluuje. Dla maestro Jerzego Maksymiuka, którego znam jeszcze ze studiów muzycznych w Warszawie, to nowość. Jest to wielki muzyk, światowej sławy dyrygent. Dzięki jego zaangażowaniu tegoroczna edycja była wyjątkowa. To projekt, w którym wszystkie muzyki łączą się, a twórcy respektują się nawzajem.

Wydaje mi się, że UrbSymphony wyprzedziło swoje czasy. Aktualnie łączenie różnych gatunków muzycznych jest bardzo powszechne.

W roku 1973 powstał mój zespół Fusion, teraz wszystko jest fusion. Tak naprawdę jest jedna muzyka, która dzieli się na dobrą albo złą.

____________________

Zapraszamy również do polubienia naszego profilu na Facebooku oraz zapoznania się z ofertą naszego sklepu internetowego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ