„Drach” – Szczepan Twardoch
Szczepan Twardoch nie jest już debiutantem współczesnej polskiej literatury. Napisał kilka książek, w tym uznaną przez krytyków i chwaloną przez czytelników „Morfinę”. Nową powieścią zatytułowaną „Drach” Twardoch umacnia swoją pozycję na liście najlepszych polskich współczesnych pisarzy.
Szczepan Twardoch to pisarz z ambicjami, podejmuje się trudnych tematów. W „Morfinie” był to problem tożsamości w ogóle. Twardoch stawiał pytania o tożsamość narodową oraz płciową. Główny bohater pół Polak, pół Niemiec, syn spolszczonej Ślązaczki musiał potwierdzać nie tylko swoją narodowość, ale również swoją męskość. Ponadto w „Morfinie” padają pytania o człowieczeństwo, o to, co to znaczy być człowiekiem, czym człowiek różni się od zwierzęcia.
„Drach” to powieść również przepełniona niełatwymi pytaniami i zagadnieniami, które tkwią w głowie samego autora. Tymi problemami chce poruszyć umysły swoich czytelników, zmusić do pewnej refleksji. Nowa książka Twardocha to pytania o więzy krwi, jak mówi sam autor. Czy pokrewieństwo ma jakieś znaczenie w naszym życiu, czy fakt, że dziedziczymy jakieś cechy z dziada pradziada wpływa na nasze życie, czy te cechy determinują nasz byt, czy rzeczywiście sami kierujemy naszym losem. Pytania płynące z nowej powieści Twardocha mnożą się i mnożą.
Oprócz warstwy filozoficzno-symbolicznej, „Drach” to po prostu dobra książka, można powiedzieć z krwi i kości. Akcja powieści ciągnie się przez cały XX wiek, od czasu wojen, powstania śląskiego, aż do czasów współczesnych. Równolegle opowiadane są historie dwóch głównych bohaterów, Josefa Magnora i Nikodema Gemandera. Obserwujemy ich los, przepełniony rozlewem krwi, wojną, zdradą, pożądaniem. Życie bohaterów wypełnione jest skrajnymi emocjami, ale ponad wszystkim unosi się tytułowy Drach, który opowiada historie w sposób wyzuty z jakichkolwiek uczuć. Drach widzi i wie wszystko o ludziach, wojnach, narodzinach, śmierci, toksycznej miłości. To wywołuje u czytelnika pewien niepokój i zmusza do refleksji nad losem i beznamiętnym kołem historii. Tytułowy Drach jest trudny do zdefiniowania, tak samo, jak cała powieść Twardocha. Ponadto w toku fabuły pojawiają się różne języki – niemiecki, rosyjski, śląski. Fragmenty obcojęzyczne nie są tłumaczone, zgodnie z zamysłem autora, który chciał, aby czytelnik poczuł klimat pewnego wyobcowania, wyłaniający się z powieści.
Najnowsza książka Szczepana Twardocha jest mroczna, brutalna, szarpiąca zmysły. „Drach” po skończonej lekturze pozostawia swoje ślady w głowie czytelnika. Chociaż akcja powieści rozgrywa się na Śląsku, to nie jest to powieść stricte o Śląsku. Chociaż opowiada o losach pewnej rodziny, to nie jest sagą. „Drach” to ponadczasowa, wymykająca się wszelkim klasyfikacjom wielka opowieść o życiu i śmierci.
Karolina Wójtowicz