Co łączy dziś najbogatszych Polaków?

Kiedy spojrzymy na ostatnie edycje Listy 100 Najbogatszych Polaków magazynu Forbes, widać jedno: majątki zamożnych Polaków rosną coraz szybciej. To nie jest już wyłącznie nominalny wzrost napędzany inflacją czy korzystnymi wycenami aktywów. Coraz wyraźniej widać efekt realnej ekspansji, udanych sukcesji i profesjonalizacji zarządzania majątkiem. Innymi słowy – rośnie nie tylko wartość, ale i jakość kapitału.

Co stoi za majątkami najbogatszych? Odwaga – na pewno. Odwaga w podejmowaniu decyzji, w wychodzeniu na nowe rynki, w inwestowaniu wtedy, gdy inni się wstrzymują. Oczywiście umiejętność znalezienia niszy rynkowej bywa ogromną przewagą – trudno budować silną firmę bez własnej przestrzeni. Jednak w praktyce równie często o sukcesie decydują przewaga operacyjna, konsekwencja, dyscyplina kosztowa, właściwy moment wejścia na rynek czy po prostu wytrwałość. Nisza pomaga, innowacja przyspiesza, ale fundamentem pozostaje odwaga i konsekwentna praca – zaznacza Anna Maria Panasiuk, wealth advisor.

Debiuty czy majątki budowane przez lata?

Mamy dziś przykłady spektakularnych sukcesów budowanych od zera – przedsiębiorców, którzy w ostatnich latach dynamicznie skalowali swoje firmy, często w oparciu o nowe technologie, ekspansję zagraniczną lub konsolidację rynku. To pokazuje, że polski kapitał wciąż jest w fazie intensywnego wzrostu i nie zamknął się na nowe nazwiska. Ciekawszy jest jednak coraz bardziej widoczny trend sukcesji i umacniania pozycji rodzinnych fortun. Sukcesja przestaje być ryzykiem, a staje się szansą.

Coraz wyraźniej widać drugą generację przedsiębiorców. To już nie jest tylko spokojne przejmowanie sterów, ale moment przyspieszenia. Młodsze pokolenie wchodzi do firm z innym doświadczeniem, często międzynarodowym, z większą swobodą w korzystaniu z nowych narzędzi i kapitału. Nie burzą tego, co stworzyli ich rodzice – raczej układają to na nowo i nadają większą skalę. Coraz częściej syn czy córka rozwijają firmę dalej – szybciej, szerzej, odważniej – i przerastają pierwotną skalę przedsięwzięcia – mówi ekspertka.

Nie liczy się branża

Lista 100 Najbogatszych Polaków magazynu Forbes to w gruncie rzeczy bardzo szeroki przekrój polskiej gospodarki. Owszem, kilka branż wyraźnie się zaznacza, ale trudno mówić o jednej, absolutnie dominującej. Najsilniejszą reprezentację mają handel oraz FMCG. Wyraźnie zaznaczają się także przedsiębiorcy zajmujący się szeroko rozumianymi inwestycjami. Silna jest również grupa twórców i właścicieli firm z obszaru gier komputerowych oraz nowych technologii – w tej kategorii znajduje się dziewięciu miliarderów.

Ten przekrój widzę każdego dnia. Trafiają do mnie zarówno projekty z obszaru nowych technologii, jak i firmy tak tradycyjne, że bardziej się już nie da hodowla krów czy produkcja mleka. I to jest w tym wszystkim najciekawsze. Polski kapitał nie rozwija się w jednym sektorze, on rośnie równolegle w wielu obszarach. Co istotne, drogi do sukcesu bywają skrajnie różne. Jedni opierają się na twardych analizach, precyzyjnych strategiach i długofalowym planowaniu. Inni działają bardziej intuicyjnie, podejmując śmiałe decyzje i „idąc va banque”. Oni również osiągają spektakularne wyniki. Nie ma jednego modelu. Jest konsekwencja, praca i gotowość do ponoszenia ryzyka – podkreśla Anna Maria Panasiuk.

Co będzie dalej?

Jak będzie wyglądała struktura najbogatszych w Polsce za dekadę? Patrząc na historyczne dane, widać, że majątki tych najbardziej majętnych systematycznie rosną. Jeśli otoczenie geopolityczne pozostanie względnie stabilne, a warunki do prowadzenia biznesu będą co najmniej tak dobre jak obecnie, za kilka lat polski kapitał może być jeszcze silniejszy niż dziś.

Dziś przedsiębiorcy myślą zupełnie inaczej niż jeszcze dziesięć lat temu. Są odważniejsi, patrzą szerzej, budują firmy z ambicją międzynarodową, a nie tylko na rynek lokalny. Jednocześnie widzę wyraźną zmianę w ich podejściu do samego majątku. To już nie jest wyłącznie pogoń za wzrostem i kolejnymi projektami. Najbogatsi coraz większą wagę przykładają do zabezpieczania wypracowanych nadwyżek. I trudno się temu dziwić – w świecie niepewności gospodarczej i napięć geopolitycznych bezpieczeństwo finansowe powinno być priorytetem – podsumowuje ekspertka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ